Cookie Zamknij

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

Kulinarny Blog 2013 Lurpak

Nazwa przepisu - Kaczuchy na jeziorze galaretkowym

O przepisie

Czas wykonania: pow. 2 godz.
Kategoria: Ciasta i desery

Przepis na blogu autora

Składniki

  • główne składniki
    • śmietanka kremówka 250ml
    • galaretka turkusowa 1
    • galaretka niebieska 1
    • herbatniki opakowanie
    • pianki w kształcie kaczek opakowanie
    • fix do śmietany opcjonalnie

Jak przygotować

W ramach oswajania w sobie myśli o ciastach i deserach, w ostatnich dniach przekopywałam blogi o pieczeniu, a z każdym kolejnym postem byłam pod coraz większym wrażeniem cudów jakie widziałam. Tyle się tego naoglądałam, że w końcu nie mogło obyć się bez eksperymentu ;) Oczywiście nie śmiem nawet porównywać mojego “dzieła” z tymi cudownościami, które widziałam, ale jak przed wczoraj przed zaśnięciem przyszedł mi do głowy pomysł, to choćby była to największa klapa, nie mogłam nie spróbować. Oczywiście efekt końcowy odbiega (dość, dość…) od mojego wyobrażenia, które owego wieczoru pojawiło mi się w głowie. Ale może komuś pomysł się spodoba i spróbuje go wykorzystać bardziej profesjonalnie. Jak widać ja nie posiadam nawet patery na tort i moje ciasto-deser stoi na desce do krojenia w kształcie świnki, ale może z biegiem moich ciastowych doświadczeń dorobię się czegoś bardziej efektownego ;) W pierwszej kolejności przygotowałam turkusową galaretkę według przepisu na opakowaniu. Odstawiłam ją do ostygnięcia, a następnie wstawiłam do lodówki, żeby zaczęła tężeć. W międzyczasie ubiłam mikserem śmietanę z fixem – użyłam 30% śmietanki. Kiedy galaretka była już na wpół stężała, dodałam ją do śmietany i ponownie wszystko zmiksowałam. Tortownicę wyłożyłam folią aluminiową (nie był to najlepszy pomysł, ale papier do pieczenia mi się skończył) i poukładałam na spodzie herbatniki. Wyłożyłam na to masę galaretkowo-śmietanową i rozłożyłam tak równo jak tylko potrafiłam – masa była już dość stężała, więc nie dała się bardzo ugładzić. Tortownicę przykryłam drugim kawałkiem folii aluminiowej i włożyłam do lodówki. Przyszła pora na przygotowanie niebieskiej galaretki. Również odstawiłam ją do ostygnięcia, a następnie do lodówki. No i tutaj był główny problem – wyczucie momentu, aby galaretka była na tyle stężała, żeby utrzymała się na wierzchu ciasta, ale jeszcze nie na tyle gęsta, żeby pozwoliła się gładko ułożyć. Najpierw była zbyt wodnista i musiałam ją odlewać spowrotem, ale potem udało mi się wyłapać taki moment, że dość dobrze się na wierzchu ułożyła. Deser wstawiłam na noc do lodówki, a dziś udekorowałam piankowymi kaczuchami. Efekt nie jest może taki ładny jak w moich wyobrażeniach, ale przynajmniej nie zniechęciłam się do dalszego eksperymentowania. Deser jest lekki, typowo wiosenno-letni, niezbyt słodki i wyszedł chyba całkiem zabawnie. Następnym razem zrobię jednak z podwójnych ilości, żeby był wyższy. Smacznego!

Głosuj na przepis i blog

Tu może być twoje zdjęcie

Blog
www.kitchenpleasuresanddisasters.wordpress.com

Przepis

Kaczuchy na jeziorze galaretkowym

Zadanie

Słodkie szaleństwo

Podziel się przepisem

Facebook Blip Wykop Śledzik

Następny przepis

Wuzetka

info 2013
Blog: katarzynagotuje.blogspot.com
Trudność:
Czas wykonania: 60min
Kategoria: Ciasta i desery